ZAPROSZENI DO PIEŚNI

Wraz z nadejściem jesieni opcje spędzania wieczorów stają się dość ograniczone. Musimy wybierać pomiędzy knajpianym zaduchem, a pozornie komfortową niewolą naszych mieszkań. Snucie się po zasnutych senną mgłą ulicach stanowi ulubioną rozrywkę pogrążonych w rozkoszach samoudręki samotników. Pozostaje wiecznie układać się do snu, zwanego życiem prywatnym. Czekają nas ponure obiady w lepkim świetle żarówki, zmienianie pozycji na tapczanie czy bezsensowne pogawędki przez telefon. Można jeszcze poczytać, literatura jednak to nie tylko nabożny akt lektury, lecz również atmosfera, którą powinniśmy dać się przesycić aby umknąć inercji. więcej

LETNIA SAMOTNOŚĆ: INSTRUKCJA OBSŁUGI

Kończy się czerwiec, miesiąc wątpliwych epifanii na ogórkach działkowych, urlopowych planów, nieoczekiwanych metamorfoz. Jesteśmy już przytłoczeni nadmiarem wątpliwej nadziei, upałem i toksycznym entuzjazmem naszych drugich połówek, ciągnących nas uparcie na kajakową wycieczkę po Przemszy. więcej

WOLA IZOLACJI

Czas wolny wielu mieszkańców naszej planety mija na wizytach u psychoanalityka, zakupach, lunatycznych seansach przed telewizorem i na wielokształtnej mordędze, zwanej eufemistycznie „życiem towarzyskim”. więcej

LEŻĄC

Zima trzyma nas w swoich kleszczach, każe nam walczyć z porannymi dreszczami, pomstować na przemoc świata i społeczne wymogi, nakazujące nam opuszczanie ciepłych łóżek w poszukiwaniu znoju i rozczarowań codziennej pracy. Ślizgając się po skutym lodem bruku, walcząc z wiatrem odkrywam na nowo prawo ciążenia. więcej

MOJE ŻYCIE ZA KULISAMI

Dziwnie się toczą ludzkie losy, egzystencja każdego z nas to opieczętowany i zaszyfrowany list, którego nie sposób odczytać. Odkąd sięgam pamięcią, Pałac Kultury Zagłębia był w mojej świadomości symbolem naszego miasta, nieuchronnym kształtem rozpościerającym w samym jego centrum swoją  świetność rodem z innej epoki, niemal gotowcem na pocztówki i  foldery turystyczne. więcej