PAŁACOWE OBLICZA CZ. I – ZWIERZĘCE ZDOBIENIA

Zbliża się 60. rocznica otwarcia Pałacu Kultury Zagłębia. Z tej okazji pragniemy Wam przybliżyć piękno jego architektury – zwłaszcza to, którego często nie dostrzegamy na pierwszy rzut oka. W cyklu Pałacowe oblicza opowiemy o historii, architekturze i najciekawszych wydarzeniach, jakie miały miejsce w dąbrowskim pałacu na przestrzeni tych sześćdziesięciu lat. Zapraszamy do lektury pierwszego artykułu, który przybliży historię wolnych od socjalistycznej ideologii sztukateryjnych, zwierzęcych dekoracji stropów.

Każdy, kto choć raz uważnie rozglądał się spacerując po holu II piętra PKZ, musiał zwrócić uwagę na pojawiające się tam tajemnicze zwierzę. Pochodząca z mitologii greckiej – Chimera, bo o niej mowa –według słów zapisanych w Iliadzie: swój ród wywodziła od bogów, a nie od ludzi. Z przodu lwem była, od tyłu wężem, a kozą pośrodku, strasznie zionącym potężnym, płomiennym ogniem zagłady. Chimera została zabita przez Bellerofonta, który przeleciał nad nią na swoim Pegazie, zasypując gradem strzał i wbijając jej w gardło oszczep o ołowianym grocie, który pod wpływem ognia Chimery roztopił się, zalewając jej wnętrzności. Patrząc na różne oblicza Chimery w sztuce, można zauważyć, że jej pałacowa wersja jest wyjątkowa. Jej ogon składa się z 3 węży, a sam potwór nie wypluwa z siebie płomieni. Dlaczego akurat ona pojawiła się na stropie PKZ? Tego nie wiemy. Może pomysłodawca chciał nawiązać do Grecji, z której wywodzi się teatr lub symbolicznie pokazać chimeryczny, czyli inaczej nierzeczywisty, a raczej trudny do urzeczywistnienia projekt budynku i przebudowy centrum Dąbrowy Górniczej, której pałac miał być początkiem? Chimera to także organizm zbudowany z różnych od siebie komórek. Podobnie jest z pałacem jako instytucją… składa się z różnych komórek, oficjalnie nazwanych działami, klubami, świetlicami. Pracują w nich różni ludzie, którzy na co dzień wykonują różne zadania, jednak wszyscy oni tworzą jeden harmonijnie działający organizm – Pałac Kultury Zagłębia.

fot.: Marek Wesołowski

Na tym samym piętrze pałacu możemy znaleźć również inną hybrydę, która wydaje się być wytworem fantazji autora opartym na wspomnianej wcześniej Chimerze. Kozłolew  jak sama nazwa wskazuje to połączenie kozła i lwa. Są one umieszczone na ośmiobocznych płycinach i zwrócone przodem do siebie. Uniesione przednie kończyny oraz bojowa postawa nadają efekt walki i dynamizmu. Płaskorzeźba jest symetryczna, posiada motywy roślinne, a całość zawarta jest w kole. Jedni doszukują się w niej nawiązań do mitologicznych postaci Satyra lub Pana, inni powiązania z poznańską legendą, która mówi, że kozły uciekły przed kuchcikiem na pałacowy sufit i zaczęły się bóść rogami. Innymi słowy, kozłolwy to unikatowe zdobienie, które w takiej formie zobaczyć można jedynie w PKZ.

fot. Marek Wesołowski

Zwierzęta ze świata fantastyki i mitologii można znaleźć nie tylko w murach, ale także na murach pałacu. Zadzierając głowę do góry, tuż pod samym dachem zobaczymy rzeźbione zwieńczenie rynny dachowej zwane gargulcem lub też rzygaczem, pluwaczem czy garłaczem. Gargulce to przypuszczalnie również ręcznie wykonane łby Chimery, wystające poza lico muru. Były one popularne na terenie Polski zarówno na budynkach sakralnych, jak i świeckich w okresie renesansu. Wierzono, że garłacze ostrzegają i chronią przez złem, zwłaszcza demonami, które miały uciekać widząc swoje oblicze. Te dąbrowskie być może są dowodem na to, że twórca projektu Pałacu Kultury Zagłębia Zbigniew Rzepecki był miłośnikiem przypadającej na XVI w. epoki w historii kultury europejskiej…?

fot.: Marek Wesołowski

Wszystkie zdobienia stanowią o oryginalności autora projektu, który potrafił połączyć monumentalny, propagandowy charakter budowli z dekoracjami wolnymi od socrealizmu. Dlatego w całym pałacu możemy znaleźć ornamenty o genezie starożytnej, jak i elementy stylu Art Deco oraz linearyzm typowy dla secesji, o czym przekonacie się czytając kolejną część cyklu Pałacowe oblicza.

A jeszcze więcej w styczniu w przygotowywanym albumie pod tytułem Tak, pałac!

Olaf Otwinowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *