NUDA

O czym pisać w czasie marnym? Ulice wyludniają się, wymiatane przez apokaliptyczne ulewy. Trawniki zakwitają butelkami i nieotwartymi prezentami, wybebeszone truchła telewizorów, lodówek i kanap straszą na opustoszałych podwórkach. Napisy w windach i na murach osiągają niezaznany wcześniej poziom schematyzmu. Wszędzie pęcznieją lustrzane molochy, galerie handlowe, ultranowoczesne dworce, aseptyczne biurowce. Ostatni romantyczny kochanek zdjął prochowiec i ogarnąwszy zarost, wykupił stałe konto na showupie. więcej