WSZYSCY CHCECIE MIEĆ CZYSTE SUMIENIA – RECENZJA

Sprawiedliwość – od wieków każdy interpretował znaczenie tego słowa na swój sposób i względem własnej osoby. Pojęcie to jeszcze trudniej zdefiniować w dzisiejszych czasach, gdy wokół wzmaga się bezkarność i brak pokory. Postępowanie według własnego sumienia straciło na wartości… Dlaczego? Ponieważ każdy z nas coś na owym sumieniu ma. Nic więc dziwnego, że na plakacie filmu Konwój, w reżyserii Macieja Żaka widnieje napis: Czasem Sami mamy ochotę wymierzyć sprawiedliwość – bo właśnie temat różnie pojmowanej sprawiedliwości to fundament tego filmu.

Nie ukrywam, miałem wysokie oczekiwania wobec tego tytułu, zwłaszcza ze względu na jego obsadę. Zawsze miło zobaczyć na ekranie aktorów, pokroju Janusza GajosaRoberta Więckiewicza. Film stanowi obraz zupełnie innego świata. Świata zbrodni i nie zawsze adekwatnej kary, który znany jest chyba wyłącznie oficerom Służby Więziennej i samym skazanym. Dzieło Macieja Żaka porusza 3 zasadnicze, bardzo na czasie pytania: Czy nasze prawo nie powinno być zaostrzone? Czy polskie więzienia powinny doczekać się całkowitej reformy? Co zrobić z najniebezpieczniejszymi przestępcami w naszym kraju?

11_8d47f0e0d6

Wszystko komplikuje się, gdy człowiek postanawia wziąć sprawiedliwość we własne ręce, kiedy postanawia stanąć wyżej, niżeli sąd i Bóg. Film ten posiada wiele aspektów moralnych i dowodzi, że osoby wystawione na świadectwo dehumanizacji, same tracą cechy swojego człowieczeństwa – inaczej pojmują otaczającą ich rzeczywistość. Tak właśnie jest z bohaterami filmu. Cała jego historia toczy się wokół niebezpiecznego więźnia o nazwisku Kulesza (Ireneusz Czop), posądzonego o uprowadzenie chłopca, pedofilię, a później i morderstwo strażników więziennych oraz ich rodzin. Wobec zbrodni, jakie popełnił zostaje skazany na pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Z taką decyzją sądu nie zgadzają się natomiast eskortujący go strażnicy: Zawada (Robert Więckiewicz), Berg (Przemysław Bluszcz) i Nowacki – dyrektor więzienia (Janusz Gajos). Jednak w więźniarce nieplanowanie pojawia się także młody strażnik, zięć Dyrektora – Feliks (Tomasz Ziętek), który nieskalany jeszcze piętnem więzienia, postanawia zniweczyć prawdziwy cel konwoju, który widz poznaje w trakcie przewożenia przestępcy. Między konwojentami narasta konflikt, który staje się podłożem do licznych zwrotów akcji i do zatarcia się w odbiorze widzów granicy, między tym co dobre, a tym co złe.

3_7e0fabc659

W filmie mamy do czynienia z typowym „sienkiewiczowskim bohaterem” – sierżantem Zawadą. Człowiek o mrocznej i skomplikowanej przeszłości, poniekąd jeden z twórców konwojowanego „potwora”, postanawia się nawrócić i odkupić winy, jakich dopuścił się wobec skazanego i swojej rodziny. Robert Więckiewicz idealnie odnalazł się w tej roli, choć tym razem nie była ona nazbyt wymagająca. Jeśli chodzi o Janusza Gajosa, to stworzył on postać bardzo podobną charakterem do Grossa z pierwszej części Psów, choć bardziej realną i znacznie bardziej tragiczną, co udowadnia zakończenie filmu. Co do reszty aktorów, nie ma się do czego przyczepić. Jest to po prostu taki film, w którym nie dało się wynieść żadnej roli na wyżyny. Dość prosta fabuła (pomimo zwrotów sytuacji), sposób kręcenia typowy, jak dla takiego gatunku – wszechobecny mrok, przy którym łatwo jest grać światłem oraz elementy obowiązkowe: scena erotyczna – była, alkohol – był, narkotyki – były, sceny delirki – były, krew – też była. Niestety była też muzyka, która okazała się praktycznie niezauważalna.

9729994-janusz-gajos-w-filmie-konwoj

Podsumowując… Konwój to dobry film, trzymający emocje widza na stałym poziomie (nie licząc scen mega głośnych wystrzałów, które przyprawiały o zawał). Film, na którym na pewno nie będziecie się nudzić… wręcz przeciwnie, zaintrygują Was realia polskiego więziennictwa i kulisy pracy SW. Polecam wszystkim, dając twórczości Macieja Żaka ocenę 7,5/10. Film możecie oglądać w pałacowym kinie KADR do 1 lutego, zawsze o 19:30, a bilety tanie… bo po 14 zł.

P.S.: Tytuł wpisu zrozumie ten, kto obejrzy film 😉

Fot.: Dystrybutor Filmu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *