AKTOR CZY PISARZ? – RECENZJA

Na okładce książki pt.: Kolekcja nietypowych zdarzeń, pogrubioną czcionką widnieje napis: Pokochaliście go jako Forresta Gumpa, teraz pokochacie jako pisarza. Czy oby na pewno? Czy Tom Hanks jest równie dobrym pisarzem co aktorem? Czy w swoim debiutanckim zbiorze 17 opowiadań zawarł jakąś cząstkę siebie i czy w ogóle można zaliczyć ten tytuł do jego wybitnych osiągnięć?

Zacznijmy od samego tytułu… polski odpowiednik oryginalnego tytułu to wspomniana Kolekcja nietypowych zdarzeń, natomiast anglojęzyczna nazwa to Uncommon type, co w wolnym tłumaczeniu może oznaczać zarówno rzadki typ, niecodzienną czcionkę lub nieprzeciętny gatunek i w sumie każde z tych tłumaczeń adekwatnie oddaje treść książki, w której znajdziemy opowiadania w ich klasycznej formie, opowiadania w formie felietonów, zapisów z dziennika, a nawet sztukę z podziałem na role.

Po akcji z Maluchem dla Toma Hanksa chyba wszyscy wiedzą, iż aktor uwielbia maszyny do pisania i to właśnie one stanowią nieodłączny element jego dzieła, o których wspomina się praktycznie w każdym ze „zdarzeń”. Jednak skupmy się na samej treści. W książce znajdziemy na pozór zwykłe opowiadania, historie, które mogły się przytrafić każdemu z nas, choć niektórzy z nas potrzebowaliby do tego odrobiny szczęścia. Jednakowoż wszystkie te historie mają w sobie coś wyjątkowego… na tyle wyjątkowego, że coraz bardziej „nurzamy się” w ich przesłanie i sens. Niby coś zwykłego, a jednak coś zupełnie niespotykanego. Zachwyca lekkość pisania Toma – poza anglojęzycznymi nazwami, które przeciętnemu Kowalskiemu nic nie mówią i czasami stwarzają problem w odbiorze – jego styl jest zarazem prosty, jak i bogaty, przez co książkę chłonie się bardzo szybko. Uświadczymy mnogość bohaterów, o których losach opowiedzą pierwszoosobowy lub trzecioosobowy narrator – lecz wszystko napisane jest ze smakiem – opisy nie nudzą, a wręcz ubarwiają fabułę w sposób, jaki oczekiwalibyśmy po większości pisarzy.

Na 393 papierowych stronach zapisane zostały historie osób, których życie lub światopogląd zmieniły się wraz z jakimś wydarzeniem – czasami na lepsze, czasami na gorsze – lecz w sumie z każdej z nich można wyciągnąć jakieś pozytywne wnioski. Czytając Kolekcję nietypowych zdarzeń pojawi się na naszej twarzy uśmiech, który sporadycznie zniknie niczym słońce za chmurami, by po chwili wrócić z jeszcze większym blaskiem. Zaczniemy utożsamiać się z bohaterami, dzięki ich cechom charakteru, doświadczeniom czy marzeniom. W pierwszym z opowiadań poznamy perypetie mężczyzny, który pomimo wieku daje się złapać w szpony kobiety wielu czynów i pozwala narzucić sobie nowy, aktywny, zdrowy styl życia, który zupełnie do niego nie pasuje…

Kiedy mężczyzna myśli o swojej pani i nie może się doczekać, żeby zrelacjonować jej, jak przez 40 minut biegał,
to cóż brachu, jesteśmy w Krainie Poważnego Związku

Związku, który przetrwa 21 dni… Wśród wątków 17 literackich tworów pojawi się historia weterana frontu zachodniego z klasycznym happy endem, opowiadanie o niezwykłych urodzinach małego chłopca, dzięki któremu przypomnimy sobie jak kiedyś cieszyliśmy się z małych, nieraz błahych rzeczy. Na innych stronach wgłębimy się w realia bycia gwiazdą filmową, przekonamy się jak to jest zrobić sobie wypad na Marsa z okazji 19. urodzin, jak łatwo ocenia się ludzi po pozorach i jak wyglądają początki młodej aktorki w Nowym Jorku, marzącej o karierze na Broadway’u. A to jeszcze nie wszystko… jedno ze „zdarzeń” nakreśli nam 5 hipsterskich powodów, by zakupić maszynę do pisania, która może nam służyć także do podróżowania w czasie. A jeśli o podróżach w czasie mowa… osobiście moim ulubionym opowiadaniem z Kolekcji jest to zatytułowane Przeszłość jest dla nas ważna, głównie za sprawą zakończenia, które odpowiada na pytanie: dlaczego widać strach w orzechowych oczach Carmen? Opowiadanie to jest historią tragicznej miłości z elementami Sci-Fi, przerwanej przez skończoną falę kontinuum czasoprzestrzeni i osobliwość molekularną – jak inteligentnie i ambitnie by to nie brzmiało, naprawdę polecam.

Kupiłem tę książkę ze względu na jednego z moich ulubionych aktorów, by nakarmić swoją ciekawość i może doświadczyć czegoś nowego. Tom Hanks wysforował się na tle innych gwiazd show-biznesu piszących książki, pokazując prawdziwą klasę. Teraz już wiem, że kocham Go nie tylko za talent aktorski, ale także za zdolności literackie. W mojej ocenie Kolekcja nietypowych zdarzeń zasługuje na 9,5 pkt/10!

Na koniec żart prosto z książki:

Jak się nazywa nieudana rosyjska misja w kosmos?
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Kaputnik

Autor: Olaf Otwinowski

Fot.: Youtube

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *