„Cokolwiek będą mówić – dalej róbcie swoje” – wywiad z zespołem POGORIA

Przyszedł czas na wywiad z lokalnym zespołem, który swoje korzenie ma w Dąbrowie Górniczej i jest na dobrej drodze, by osiągnąć sukces! Grali na Dniach Dąbrowy 2015. Dali popis również na ostatnim Przystanku Woodstock. Mowa o zespole „POGORIA” – noszącym dawniej nazwę „Tylko po chodniku”. Na pytania Lafika odpowiadał Tomek Szwedziński, który w zespole pełni rolę wokalisty i gitarzysty.

Lafik: Jak powstał wasz zespół i skąd się wzięła zmiana nazwy z „Tylko po chodniku”, na „Pogoria”?

Tomek: Zespół powstał bez wydumanej historii – kilku muzykujących kumpli postanowiło założyć kapelę w piwnicy. Co do nazwy, to „Tylko Po Chodniku” było nazwą rzuconą o, tak sobie, dla żartu. I z czasem ta nazwa zaczęła nas coraz bardziej uwierać. Zaczęliśmy się więc rozglądać za taką, która nas uwierać nie będzie. Padło na POGORIA, ponieważ z jednej strony zawiera w sobie „pogo”, czego bywalcom naszych koncertów tłumaczyć nie trzeba, z drugiej strony silnie wiąże się z naszym miastem, co – jako lokalni patrioci – zawsze podkreślamy.

Lafik: Jakie to uczucie grać najpierw na święcie swojego miasta, a później na tak wielkim wydarzeniu jakim jest Przystanek Woodstock?

Tomek: Świetne w obu przypadkach, chociaż są to skrajnie różne koncerty. Grać na dniach DG zawsze bardzo lubimy, bo nigdzie nie gra się tak dobrze, jak u siebie. Przystanek Woodstock to ewenement na skalę światową. Energia publiczności jest iście kosmiczna i słowami nie sposób tego opowiedzieć.

Lafik: 3 rady dla początkujących zespołów?

Tomek: Róbcie swoje, róbcie swoje… Cokolwiek będą mówić dalej róbcie swoje.

Lafik: Jakie są wasze plany na przyszłość? Kolejna płyta? Koncert z symfonią? 😉

Tomek: W tym momencie intensywnie pracujemy nad materiałem na kolejną płytę – na przełomie listopada i grudnia wchodzimy do studia, żeby ją nagrać. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to powinna się ukazać na początku przyszłego roku. Oprócz tego koncerty – czyli to, co lubimy najbardziej.

Lafik: Czym byłaby kultura bez muzyki PUNKY-SKA?

Tomek: PUNKY-SKA to taka wymyślona szuflada, żeby ktoś, kto chce o nas coś napisać czy powiedzieć nie musiał kluczyć wymieniając 5 gatunków muzycznych. Natomiast z całą pewnością bez punk-rocka cała obecna kultura niemal by nie istniała – prawie wszystkie nowoczesne trendy w sztuce czerpią z korzeni punk-rocka, czyli z niezgody na skostniałe, sztywno zdefiniowane zasady.

Lafik: Wszyscy mieszkacie w Dąbrowie Górniczej, może podzielicie się jakimiś ciekawymi wspomnieniami dotyczącymi miasta lub samego Pałacu Kultury Zagłębia?

Tomek: PKZ jest starszy od każdego z nas, więc trudno o jakieś szczególne wspomnienia. Na pewno po remoncie zmienił się nie do poznania. No i ma niemal nieograniczone możliwości: wielka scena, na której może się odbyć każdy koncert, opera czy teatr, bardzo dobre kino studyjne, świetna galeria sztuki – wiele miast może nam zazdrościć takiego miejsca.

Lafik: Czy to prawda, że tworzyliście teksty piosenek wybierając co siódme słowo z co trzeciego artykułu magazynu „Gala”?

Tomek: Tak 😉

 

Zdjęcie: Przemysław Kokot

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *