PODRÓŻ POZA STAN ROZSĄDNYCH MYŚLI – RECITAL ALEXANDRA GADJIEVA

Nazywany narodowym świętem, najważniejszy, najstarszy, zaliczany do ścisłej światowej czołówki – Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina. W ostatniej, odroczonej z powodu pandemii, edycji przyciągnął do Polski ponad 500 kandydatów z całego świata.

Pieczołowicie opracowywane i przeprowadzane zasady kwalifikacji i selekcji wyłaniają grono najlepszych z najlepszych. Proces ten nigdy nie odbywa się bez kontrowersji – bo też uczestnicy to osoby o wielkich talentach i świetnym przygotowaniu, często również nieposkromionych temperamentach i niepowtarzalnych osobowościach.

Dyskusji o potrzebie organizowania konkursów muzycznych jest wiele, jednak za ich formułą – mimo zarzutów bezsensu sportowej rywalizacji i zbędnego obciążenia psychicznego uczestników – przemawiają pozytywne argumenty. Konkursy uczą dyscypliny (przygotowanie) i trzymania nerwów na wodzy (występ przed publicznością), a także rozwijają artystycznie (repertuar i technika) oraz są okazją do współpracy z orkiestrą (warsztat). Ponadto dają możliwość nawiązania relacji z ludźmi z branży i… autopromocji. Koniec końców zwycięzcy biorą wszystko – konkurs szeroko otwiera im drzwi do międzynarodowej kariery artystycznej.

Świat kocha zwycięzców. Jednego z nich będziemy gościć 1 marca 2022 r. w Pałacu Kultury Zagłębia, w organizowanym tradycyjnie Koncercie Chopinowskim.

Gość wieczoru: Alexander Gadjiev – włosko-słoweński pianista, zdobywca II nagrody ex aequo i nagrody specjalnej za najlepsze wykonanie sonaty w ramach XVIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina, zaprezentuje się w recitalu, do którego starannie dobrał repertuar.

I CZĘŚĆ KONCERTU: CHOPIN SPOD PALCÓW GADJIEVA

Na powitanie: Preludium cis-moll op. 45 Fryderyka Chopina. Jedno spośród cyklu preludiów, które powstały dzięki inspiracji i fascynacji kompozytora cyklem fug mistrza Jana Sebastiana Bacha „Das Wohltemperierte Klavier”. To 24 krótkie utwory prezentujące panujący w muzyce europejskiej od ok. połowy XVII w. do początku XX w. system dur‑moll 24 tonacji – 12 utworów w tonacjach w skali durowej i 12 utworów w tonacjach w skali molowej. Podobnie jak u Bacha każde z preludiów Chopina prezentuje odmienny nastrój utworu. Preludium cis-moll zostało określone przez prof. Mieczysława Tomaszewskiego jako „zwiewne, lekkie, scerzoidalne”. Dla wykonawcy – pianisty – zarówno dzieło Bacha, jak i Chopina są swoistym egzaminem umiejętności technicznych i wrażliwości wykonawcy.

Nie lada sprawdzianem jest też utwór otwierający drugą część koncertu, czyli Sonata II b-moll op. 35 z legendarnym fragmentem „Marsz żałobny”. Napisana przez Chopina niedługo po przyjeździe z pełnego niefortunnych zdarzeń pobytu na Majorce, pełna dramatycznych i tragicznych motywów sonata uważana jest za dzieło genialne i jednocześnie odsłaniające klasę wykonawcy.

II CZĘŚĆ KONCERTU: DWIE DŁONIE ZAMIAST DWUSTU

Drugą część recitalu wypełni VII Symfonia Ludwiga van Beethovena w opracowaniu Franciszka Liszta na fortepian. Z całą pewnością wybór nieprzypadkowy. Po pierwsze: Chopin i Liszt – tytani fortepianu tego samego pokolenia, działający w Paryżu, bywający w tych samych kręgach artystycznych i towarzyskich, zawiązali długoletnią znajomość – momentami dość burzliwą. Chopin odnotował: „Piszę, nie wiedząc, co moje pióro bazgrze, gdyż w tej chwili Liszt gra moje etiudy i przenosi mnie poza obręb rozsądnych myśli. Chciałbym mu wykraść sposób wykonywania moich własnych utworów”. Chopin zyskiwał w Paryżu reputację poety, twórcy par excellence, który zrezygnował z estrady. Natomiast Lisztowi – bez reszty zajętemu monopolizowaniem sceny swoim prestiżem wirtuoza i transkrypcjami – odmawiano tytułu kompozytora[1].Powrót Chopina na estradę muzyczną jako wykonawcy (zajmował się głównie komponowaniem i udzielaniem lekcji fortepianu) stał się przyczynkiem do napisania przez Liszta recenzji na temat gry Chopina, którą Chopin poczuł się dotknięty „i być może – nie wybaczył autorowi”[2].

Źródło: https://www.akg-images.co.uk/archive/Liszt-giving-a-concert-for-Emperor-Franz-Joseph-I-2UMDHUKORIQ.html

Abstrahując od wątku skomplikowanych relacji Chopina i Liszta, nie sposób odmówić temu ostatniemu ogromnych zasług w popularyzacji utworów symfonicznych. Liszt podjął się – ze świetnym rezultatem – misji popularyzacji muzyki poprzez transkrypcję dzieł symfonicznych, w tym wszystkich dziewięciu symfonii Beethovena na fortepian.

W rzeczywistości XIX w., gdzie każda sala koncertowa i salon wielmożów wyposażony był w fortepian, natomiast radio, sprzęt audio, telewizja i Internet były pieśnią nieodgadnionej przyszłości, przeniesienie utworu symfonicznego, wymagającego wielkiego aparatu wykonawczego (orkiestra, chór) było prostą i skuteczną metodą zapoznania publiczności z literaturą muzyczną w stosunkowo niedrogi sposób (solista).

Wierzymy, że dźwięki VII Symfonii w znakomitej transkrypcji Liszta, wydobyte spod palców laureata Konkursu Chopinowskiego urzekną nas nieśmiertelnym pięknem beethovenowskich fraz i uniosą jak niegdyś Chopina, „poza stan rozsądnych myśli”.

Zapraszamy na koncert.

Agnieszka Młynarczyk


[1] Stanisław Dybowski, Franciszek Liszt Przyjaciel Polski i Polaków

[2] Tamże

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.