KOCHAM, ALE NIE LUBIĘ – RECENZJA

Tak właśnie jest z tym nowym krążkiem Agnieszki Chylińskiej… niespodziewana premiera i niespodziewane uczucia wobec płyty, zatytułowanej „Forever Child”. Trzeba przyznać, że wokalistka nie kłamała mówiąc, iż nowe utwory stanowią połączenie starej, buntowniczej Agnieszki i tej po metamorfozie. Sam nie znoszę muzyki elektronicznej, ale za to kocham ostry, jedyny w swoim rodzaju wokal Chylińskiej. Dlatego parafrazując słowa jednej z nowych piosenek: „Kocham tę płytę, ale jej nie lubię”. więcej

WRAZ Z KRÓLESTWEM UPADŁEM I JA – RECENZJA

Kiedyś to były czasy… długie włosy, papa nabita ćwiekami, glany i co drugi w koszulce KAT’a. Czasy, w których za odwagę, byłeś nagradzany szacunkiem. Gdzie każdy był na równi drugiemu. Wspomnienia o tych latach przywrócił mi nowy krążek sosnowieckiego zespołu Iscariota, wracając mi wiarę w brudny, old schoolowy death metal.  więcej

SYSTEM HOMEOSTATYCZNY – RECENZJA

System homeostatyczny – zdolność organizmu do utrzymywania i przywracania stanu równowagi, mimo zmiennych warunków zewnętrznych. Z tego słynął Zdzisław lub jak zwracała się do niego żona Zosia – Zdzisek Beksiński. Ja po obejrzeniu „Ostatniej Rodziny” J. P. Matuszyńskiego nie wiem, czy kiedykolwiek dam radę wrócić do stanu równowagi.  więcej

MUZYCZNA NIRWANA – RECENZJA

Ta muzyka zainspirowała mnie do zainstalowania hamaka na balkonie pokomunistycznego bloku, który do niedawna jeszcze składał się z 99,9% azbestu. Moja psychika odfrunęła gdzieś do dalekich zakątków świata, zwanych przez wielu „rajem”. Do tej pory, gdy tylko włączam krążek „Parsley”, zamykam oczy i wszystkie troski odlatują niczym puch dmuchawca na wietrze.
więcej

WE’RE SO DUCKED… SHIRT OUTTA LUCK” – RECENZJA

8 lat… 2 900 dni… i jak krew w piach… 8 lat czekałem na kolejny twór ukochanego zespołu. Zespołu, na którym się wychowałem zaraz po Majce Jeżowskiej, Panu Tik-Taku i Michaelu Jacksonie. I co mogę powiedzieć po tych ośmiu latach? Czuję się muzycznie obrzezany. Jakby ktoś z wyrazem twarzy godnym Jack’a Nicholsona zbliżył się na odległość 2 mm od mojego nosa i splunął mi w twarz. Takie odczucia towarzyszą mi po odsłuchaniu sztandarowego (oby nie) utworu Hardwired, ze zbliżającego się, listopadowego krążka Metalliki. więcej